Menu

Rozpisana samotność

Opisać można szczegółowo, kwieciście, czasem zwięźle i sprawozdawczo. Rozpisać natomiast można coś, co dopiero będzie miało swoją kontynuację. Prawdopodobnie taki plan miała Agnieszka Osiecka. W maju, ukazała się jej niepublikowana dotychczas powieść. Wygląda na niedokończoną.

Powieść powstała na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. To historia młodej kobiety, która żyje pewnie jak większość osób, wtedy i dziś. Z pozoru zwyczajnie: studia, praca, kontakty towarzyskie, zabawy, rozmowy. Mnóstwo rzeczy, wydarzeń, wspólnych nam wszystkim. Różny jest tylko sposób przeżywania doświadczeń, w zależności od tego, jak bardzo i na jak długo zostają przy nas. Bohaterka powieści ma jednak jeszcze inny świat, nacechowany indywidualnością. Niepowtarzalnymi fragmentami układanki, które trafiają się tylko raz, bo przecież nie ma identycznych ludzi, życiorysów, momentów. Marta z powieści Agnieszki Osieckiej, mówi o sobie, że jest „jak radio zgubione przez astronautów, pędzące przez nieba z resztkami audycji (…) której już nikt nie słucha”. Jej historia to rozpisana, ale niedokończona opowieść o samotności. „Jak zawsze osobista, jak nigdy aktualna” – napisał jeden z recenzentów (J. Kurkiewicz).

Codziennie, każdy na swój sposób, rozpisujemy dziesiątki spraw. Zapełniamy nimi kalendarze, kartki z ważnymi wiadomościami, przylepiane do mniej ważnych. Część odkłada się do szuflady, na jutro albo na „kiedyś”. Nawet nie ma czasu się zastanowić, czy to „kiedyś” nastąpi. A jeśli tak, ile uda się zrealizować z planów, zanotowanych np. dwa miesiące temu.

Zapiski w szufladach i notatnikach można określić, jako rozpisywanie samotności. Nawet, jeśli sprawy dotyczą zadań, które mamy do wykonania nie w pojedynkę, na jakimś etapie, człowiek i tak pozostaje w cztery oczy ze swoimi planami. To ja, nikt inny, podejmuję decyzję, co wydarzy się za kwadrans, czy spotkanie przekładać na jutro, czy lepiej, by miało miejsce dziś. Zostać jeszcze pół godziny, czy następny dzień rozpocząć pół godziny wcześniej. Samotność decyzji, w której łączy niepewność z nadzieją, że wszystko się uda. Nieprzewidywalność z szansą porządkowania chociaż kawałka świata, który człowiek nazywa własnym.

Marta z powieści Agnieszki Osieckiej, gubi się i odnajduje. Ucieka w świat marzeń, by wrócić do codzienności, czasem przegrywa. Historia jak nigdy aktualna, jak zawsze bliska, także naszej codzienności. Byle tylko zadbać o proporcje. A najlepiej, pozwolić na przewagę nadziei, że jednak się uda.

 

Posłuchaj tekstu
Więcej w tej kategorii: « Zasłuchanie Zmiany (co)dzienne »
Powrót na górę

Serwis www.radio.rzeszow.pl używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Polityka Cookies.

Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij