Menu

Po burzy

Robi się cicho, niebo zasnute chmurami. Po chwili światło i dźwięk: błyskawice i pioruny. Przed burzami zwykle się ostrzega. Ludzie czekają schronieni, aż miną gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Podobnie z wszelkimi burzami w naszym życiu.

Byle minęło, jak najszybciej. Coś nieplanowanego, co sprawiło więcej przykrości, niż dobra. Coś, czego chcieliśmy uniknąć, chociaż przecież wiadomo było, że tego momentu nie można odsuwać od siebie w nieskończoność. Jakaś  rozmowa, albo jej brak. Wystarczy nawet spojrzenie, by boleśnie dotknęło. Wiele jest wydarzeń w życiu człowieka, które mogą być początkiem prawdziwej burzy. Kilka minut i zmienia się wszystko. Chciałoby się wtedy po prostu zniknąć i przeczekać, aż świat wróci do normy, cokolwiek to dla nas znaczy. Ale takiego znikania jeszcze nikt nie opanował do perfekcji. I dobrze.

Wyobraźmy sobie, że istnieje dorosły człowiek, któremu przez lata skutecznie udawało się egzystować w świecie bez burzy. Mowa przede wszystkim o życiowych drogach pod górę i zakrętach, które prędzej czy później każdy musi pokonać, by zrobić następny krok. Co się stanie, gdy nagle zerwie się wichura? Odruchowo szukamy schronienia. Bezpieczniej przystani, by przeczekać wszystko, co niemiłe, a nawet budzi lęk. Nikt nie zabiega o takie sytuacje, chyba wszyscy z nas wolą na co dzień autostradę do nieba, zamiast wyboistej ścieżki.

Wyobraźmy sobie, że wbrew logice, ktoś będzie oczekiwać burzy. Dokładniej tego, co ze sobą przyniesie czyli - zmiany. Przypomnijmy sobie rześkie powietrze po deszczu, bajeczne kolory na niebie… Tak jest w przyrodzie. A w życiu? Różnie z tą bajkowością bywa, ale jedno przyznać trzeba – burza zmienia wszystko, czego dotyka. Nie wiemy, co się pojawi za kolejnym zakrętem, jakie nowe siły i perspektywy przyniesie nam w podarunku kolejny szczyt, który był jak przekleństwo.

Czekajmy na to, co nam świat odsłoni po burzy. To nie muszą być zniszczenia albo życie, które znowu trzeba składać od początku, a i tak zawsze pozostaną ślady dawnych pęknięć i zarysowań po minionych doświadczeniach. Pomyślmy o burzy, która jest jedyną szansą na odmianę. Początek czegoś niezwykłego, gdy niemożliwe zaczyna się rozgrywać tu i teraz.

 

Posłuchaj tekstu
Więcej w tej kategorii: « Własna ścieżka Punkty wspólne »
Powrót na górę

Serwis www.radio.rzeszow.pl używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Polityka Cookies.

Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij