O tym, że ludzie potrafią kochać nie tylko innych ludzi wiadomo od dawna. Ale miłość do 7-tonowego olbrzyma? Takim właśnie uczuciem Przemysław Kołtun obdarzył największego na świecie monstertrucka. Stworzył go od podstaw w swoim garażu w Dynowie. Traktuje jak swoje dziecko. Mimo, że jest on już w fazie nastolatka i bardzo się buntuje. W reportażu o marzeniach, dorastaniu, pasji i o tym, co jest w życiu ważne.