Sąd Okręgowy w Przemyślu uchylił areszt stosowany wobec właściciela psów, które 28 września śmiertelnie pogryzły 12-letniego chłopca. Mariusz S. ma obecnie dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Mężczyzna jest podejrzany m.in. o nieumyślne spowodowanie śmierci 12-latka. Nie przyznał się do winy. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer powiedziała nam, że o uchyleniu aresztu zdecydował m.in. fakt, że w sprawie zgromadzono już praktycznie wszystkie dowody i nie zachodzi obawa matactwa.
28 września 12-letni Kamil został zaatakowany przez dwa pitbulteriery należące do ojczyma jego kolegi. W mieszkaniu nie było w tym czasie nikogo dorosłego. 12-latek zmarł w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń. Psy nadal przebywają w schronisku dla zwierząt. Przemyska prokuratura uznała je za dowód rzeczowy w sprawie. Tymczasowo miały trafić do jednego ze stowarzyszeń zajmujących się opieką nad zwierzętami, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.